piątek, 11 lipca 2014

Prolog

-Jess rusz się. Nie mamy czasu-wydarł się mój braciszek z dołu.
-Idę nie bulwersuj się idioto.
Kiedy zeszłam już na dół Louis czekał na mnie przy drzwiach.
-No nareszcie, jak się przez ciebie spóźnię na samolot to cię zabiję!!
-Ogarnij się i chodź-powiedziałam zakładając buty.
Po 45 min. byliśmy na lotnisku.Wysiedliśmy z samochodu i ruszyliśmy do środka.
Po chwili zauważyliśmy 4 idiotów.
-No i widzisz zdążyliśmy-powiedziałam i wystawiłam mu język.
-Co tak długo!-krzyknął Harry kiedy do nich podeszliśmy.
-To jej wina-zaczął się tłumaczyć Lou.
-No dobra,dobra.Chodźmy już.I wsiedliśmy do samolotu.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------                                        No i jest prolog.Jutro może pojawi się 1 rozdział,a może jeszcze dzisiaj tego nwm.
                                               
                                                               PS Czyta to ktoś?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz